Przewiń do góry
nil-castellvi-ZG5_505mUog-unsplash

Kot swoimi ścieżkami chodzi

„Kot. Opowieść o Konstantym A. Jeleńskim" Anna Arno

Dorota Żak

Nie będę ukrywać: o Konstantym Jeleńskim nie wiedziałam zbyt wiele, aż do momentu trafienia na książkę Anny Arno. Ba, moja wiedza o nim ograniczała się do prostej świadomości, że Jeleński najzwyczajniej w świecie kiedyś istniał. A istnienie to, okazuje się, nie było konwencjonalne, tylko pełne atrakcji, co Kot. Opowieść o Konstantym A. Jeleńskim bardzo dobrze pokazuje.

Eseista, krytyk, kosmopolita – Jeleński przyjmował w swoim życiu wiele ról i moglibyśmy je tutaj długo wymieniać. Słynny inteligent, poliglota przebywający stale na emigracji, propagator twórczości Gombrowicza i Miłosza – to już bardziej zdefiniowane funkcje, jakie zdarzało mu się pełnić. W życiu zawodowym pisał, tłumaczył i redagował, w życiu prywatnym nawiązywał liczne romanse, które w niczym nie przeszkadzały jego stałemu związkowi ze starszą od niego artystką Leonor Fini. Pozostając w bliskich stosunkach z matką, brylował na Zachodnich salonach i znał tych przedstawicieli inteligencji, których znać wypadało. Miał swój epizod w wojsku, mieszkał w Paryżu, pracował przy Kongresie Wolności Kultury. Słowem – nie narzekał na nudę.

Te kolejne wydarzenia z życia mogłyby brzmieć na papierze jak wyliczenia w szkolnej rozprawce. Arno udaje się jednak tego uniknąć i odejść od nudnego podsumowania faktów. Typowe dla licznych biografii streszczenie spod znaku „urodził się, żył, umarł” nie pojawia się w jej książce. Zamiast tego autorka podchodzi do analizy życiorysu Jeleńskiego tematycznie: w jednym rozdziale mamy opowieść o jego rodzicach, w innym zaangażowanie w miesięcznik „Kultura”, w jeszcze innym jego towarzyskie przygody. Nie zawsze możliwe jest zawarcie tych tematów w konkretnych ramach czasowych, często są one rozciągnięte na cały życiorys naszego bohatera, tworząc sieć długoletnich wpływów i inspiracji. To z kolei prowadzi nas do chyba najmocniejszego punktu książki, odnoszącego się do relacji międzyludzkich.

kot

Kot. Opowieść o Konstantym A. Jeleńskim
Anna Arno
Wydawnictwo Iskry, 2020
Liczba stron: 416

Bo też Kot. Opowieść o Konstantym A. Jeleńskim nie jest wyłącznie opowieścią o Jeleńskim – i choć to on znajduje się przez większość czasu w centrum, to nie istniałby bez otaczających go ludzi. Definiują go relacje z innymi, setki napisanych listów i spotkań, rozmowy i dyskusje. W ich świetle obraz Jeleńskiego jako osoby staje się pełniejszy, pojawiają się w nim detale, możliwe do zauważenia wyłącznie w wyniku zestawienia go z drugim człowiekiem. Relacja nie może być jednak jednostronna. Poznajemy nie tylko szczegóły z życia Kota, ale też jego partnerki Leonor Fini, Czesława Miłosza, Witolda Gombrowicza, Jarosława Iwaszkiewicza… wymieniać można długo. Znajomi Jeleńskiego to niesamowita plejada gwiazd i momentami trudno uwierzyć, że znał on ich wszystkich.

Jest w tym jednak coś urzekającego: wspomnienie świata, który już nie istnieje, osób, które już nas opuściły. Jeleński otaczał się wyjątkowymi osobistościami, sam będąc nietuzinkowym. Arno potrafi przekazać jego czar swojemu czytelnikowi. Przez powołanie się na tyle osób i przywołaniu ich niezwykłych wspomnień tworzy rozbudowany obraz Jeleńskiego, zgodnie z zasadą, że nie da się zamknąć człowieka w zaledwie kilku zdaniach. Rozmiar materiału zgromadzonego przez Arno momentami może przytłaczać: setki przypisów, cytaty z listów i artykułów – to wszystko powodowałoby poczucie nadmiaru informacji, gdyby nie umiejętność autorki do przystępnego przekazania treści. Jednocześnie potrafi ona oddać głos bohaterom swojej książki i uporządkować ich wyznania tak, by cechowała je pewna lekkość.

Jest w tym jednak coś urzekającego: wspomnienie świata, który już nie istnieje, osób, które już nas opuściły. Jeleński otaczał się wyjątkowymi osobistościami, sam będąc nietuzinkowym. Arno potrafi przekazać jego czar swojemu czytelnikowi.

Mimo tej mnogości informacji wiemy, że postać Jeleńskiego skrywa jeszcze więcej sekretów. Nie może być zresztą inaczej, nie da się w końcu zawrzeć pełnego życiorysu dowolnej osoby w nieco ponad trzystustronicowej książce. Tym bardziej nie da się tego zrobić w przypadku kogoś o tak bogatych zainteresowaniach i znajomościach. Z tą świadomością książka Arno staje się rodzajem próby, pierwszym kluczem do poznania Jeleńskiego. Być może niepełnego – w końcu czy da się poznać w stu procentach kogokolwiek – ale z pewnością niezmiernie interesującego.

Dorota Żak – Absolwentka UJ, nałogowo ogląda filmy, żeby utrzymać status filmoznawcy. Gdyby miała wybrać ulubionego reżysera, byłby to Wes Anderson. W wolnym czasie można znaleźć ją jak czyta albo gra w gry komputerowe, koniecznie z kubkiem dobrej herbaty pod ręką.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.