Przewiń do góry
pexels-cottonbro-6037387
Bookme Poleca
Bookme Poleca

4 poetki, 4 poeci.
Subiektywny wybór najciekawszej poezji młodego pokolenia

„Niektórzy lubią poezję”, pisała Wisława Szymborska. Choć wciąż jest to stosunkowo niewielka grupa (jak czytamy na stronie popularnego profilu ±1354, liczba czytelników poezji w każdym kraju wynosi plus minus 1354, tzw. stała Enzensbergera), to w ostatnim czasie mogliśmy zaobserwować wyraźny wzrost popularności poetyckiej frazy. Międzynarodowa sława Rupi Kaur, wystąpienie Amandy Gorman podczas inauguracji prezydenta Joe Bidena, Nobel dla Louise Glück oraz zjawisko Instapoezji wskazują na powrót zainteresowania językiem epitetów i metafor. Także w Polsce – choć poezja nadal uważana jest tu za dziedzinę niszową, szczególnie wśród czytelników, to niski nakład nie zniechęca debiutantów do podejmowania prób w tworzeniu własnych utworów. Pojawia się wątpliwość – na kogo zwrócić uwagę w gąszczu wydań nowych książek poetyckich i niezliczonych konkursów literackich?

Z okazji niedawno obchodzonego Światowego Dnia Poezji (świętujemy go zawsze 21 marca) przedstawiamy 4 poetów i 4 poetki młodego pokolenia, których po prostu wypada znać. To poeci często dopiero kilka lat po debiucie, którzy już zdążyli zdobyć najważniejsze nagrody literackie w kraju. Sprawdźcie sami, który język trafi do Was najbardziej.

bailout

Bailout
Jakub Bąk
Wydawnictwo WBPiCAK
Liczba stron: 94

Jakub Bąk

Jeden z najważniejszych dziś poetów, poruszający w swojej twórczości tematy bliskie pokoleniu ludzi urodzonych w latach 80. i 90. XX wieku, których autor określa mianem „beep generation”:  mamy więc „kulturę przegrywu”, anty-bohatera „człowieka-pizdę” i bardzo bezpośrednią krytykę kapitalizmu. Poezja Bąka została dostrzeżona po raz pierwszy już w 2009 i 2010 w trakcie XV i XVI edycji prestiżowego Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Jacka Bierezina. Od tego czasu poeta wydał 4 książki poetyckie: „Kanada” (III nagroda VIII Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego „Złoty Środek Poezji” na najlepszy poetycki debiut książkowy w 2011 roku oraz Wrocławska Nagroda Poetycka Silesius 2012 za debiut roku), „beep generation” (nominacja do Nagrody Poetyckiej im. Wisławy Szymborskiej 2017 oraz Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius) oraz „Utylizacja. Pęta miast” (nominacja do Nagrody Literackiej Gdynia oraz wygrana Poznańska Nagroda Literacka – Stypendium im. S. Barańczaka), a także poemat postpoetycki „Bailout”.

Poniższy wiersz pochodzi z debiutanckiego tomu poety.

Kanada

Wyobraź sobie kolejne warstwy cieknącego lodowca, śnieg
w październiku, grudniu, styczniu, lutym i marcu

 

? martwy naskórek, a pod nim zwierzęta wypchane białą śmiercią.

Inuici mają ponad czterdzieści określeń na śnieg, a my

 

musimy wspierać się wyrazami powszechnie uznawanymi za obraźliwe. Wyobraź sobie kieszonkowy słownik, a w nim tegoroczną zimę, minę

 

przeciwpiechotną i kredyt konsolidacyjny, wszystko pod hasłem:

wrzód na tyłku o przedłużonym terminie ważności.

 

Potem kładziesz się w pościeli miękkiej jak papier toaletowy, śnisz

nowomowę i widzisz ludność cywilną zamiast pomyłki, trzydzieści ciał

 

w workach zamiast incydentu. Autor z miejsca podaje się do dymisji,

bo ileż można pisać o potopach i o tym, że spadł śnieg, tyle śniegu,

 

że nawet dzieci nie wiedzą co z nim zrobić. Wobec zimy zwykły chuj

wydrapany na szybie starego, źle zaparkowanego forda escorta

 

wydaje się być żartem w stylu angielskim. W butach i kurtkach,

nie w Polsce i zadumie. A teraz pomyśl, że też możesz być zwiastunem

 

? mieścić się w granicach, lecz myślami być już na zewnątrz.

źródło wiersza: Fundacja Karpowicz

intro

Intro
Julia Szychowiak
Biuro Literackie
Wrocław 2015

Julia Szychowiak

Urodzona w 1986 roku poetka ma na koncie już 6 tomików poezji i z całą pewnością należy do najciekawszych autorek (i autorów) młodego pokolenia. Wyróżniono ją w wielu konkursach poetyckich, m.in. XI Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. Jacka Bierezina oraz projekcie Bursztynowe Pióro/Połów 2007. Za książkę Po sobie (Biuro Literackie, 2007) została nagrodzona Wrocławską Nagrodą Poetycką „Silesius” w kategorii „poetycki debiut roku”. W 2019 otrzymała też nominację do Orfeusza – Nagrody Poetyckiej im. K.I. Gałczyńskiego oraz nominację do Nagrody Literackiej Gdynia za książkę Dni powszednie.

Jej poezja cechuje się oszczędną, wieloznaczną zabawą z językiem i wyrazistą pointą, która emanuje wyjątkową energią. Zwięzłe, intymne relacje stają się tu świadectwem dużej świadomości wagi wypowiadanych (czy wręcz – produkowanych dziś w nadmiarze) słów. Styl Szychowiak często kojarzony jest z poezją Krystyny Miłobędzkiej.

Poniższy utwór – jeden z najbardziej znanych tekstów autorki – pochodzi z książki Intro.

 

 

Źródło wiersza: Zdaniem Szota

storytelling

storytelling
Antonina Tosiek
Biuro Literackie 2021

Antonina Tosiek

Poetka urodzona w 1996 roku w Poznaniu, studentka filologii polskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, a po godzinach także aktorka i krytyczka teatralna. Choć pisze dopiero od niedawna, to bardzo szybko została dostrzeżona w takich konkursach jak OKP im. Zbigniewa Herberta, OKP im. Haliny Poświatowskiej oraz projektach Połów 2018 i Wiersz doraźny 2018, organizowanych przez Biuro Literackie. Jej wiersze i teksty krytyczne publikowane są na łamach „Pisma”, „Przekroju”, „Czasu Kultury”, „Małego Formatu”.

Niedawno wydała swoją pierwszą autorską książkę pt. Storytelling, w której porusza kwestie chłopskiej i postchłopskiej tożsamości, problem traumy klasowej, sprawnie łącząc perspektywę feministyczną z ekopoetyką. Mocny i dojrzały debiut – sprawdźcie sami.

 

języki

 

zawsze najpierw plusk
gęsty mokry i mętny
jakby deszczówkę z wiadra wylać

 

potem drugi dużo cichszy
głuche tupanie po ubitej słomie
w tę i w drugą pod ścianę i w kąt

 

wypadło z niej takie lepkie i marne
zdrowo kiedy przednie nogi wyjdą pierwsze
a na nogach senna głowa
dobrze jej tam było
tej głowie
gorąco jak w niedzielę i w czerwiec

 

leży to takie

pokryte czymś śliskim błyszczącym

 

babcia ją kiedyś nazwała alaska
pytaliśmy babciu co to za imię dla krowy
a ona mówiła nie wiem ładne
i patrzy tak jakby wiedziała że o niej

 

liże alaska swoje pierwsze cielę
język ma długi i prawie purpurowy
jak prawdziwy język matki

 

moja mama zawsze mówiła
że małym cielakom miło dotykać języków
wkładać dłoń do szorstkiego pyska
a one wtedy tę dłoń ssą i ssą

 

patrzymy na niego przez próg
nie wstaje mówimy babci a już powinien
na własne kopyta chude chwiejne nogi
wstanie mówi babcia bo chce żyć
dwie noce żeśmy przy nich siedzieli jak się rodzić miał

to wie że chciany że na świecie czekany

 

wszyscy przychodzili zaglądać i psy i ptaki
mówili weźcie go stąd wynieście od niej tej alaski
ona mu wstawać nie daje taka z niej matka
babcia im mówiła zostawcie on bardziej jej jest niż ziemi

Źródło wiersza: Magazyn Wizje

wsie

WSIE, ANIMALIA, MISCELLANEA
Maciej Bobula
Fundacja Duży Format

Maciej Bobula

Urodzony w 1988 roku poeta jest laureatem prestiżowej nagrody Silesius 2019 w kategorii Debiut Roku za książkę wsie, animalia, miscellanea, za który otrzymał także  I miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Artura Fryza oraz Nagrodę Kulturalną Gazety Wyborczej wARTo 2019. Na co dzień mieszka w Szalejowie Górnym i pracuje jako nauczyciel języka polskiego i angielskiego w Zespole Szkół Alternatywnych w Kłodzku.

Wrażliwy, ironiczny i często dowcipny podmiot liryczny wsi… prowadzi czytelnika przez uliczki Szalejowa, pozbawiając go sielskich wyobrażeń na temat polskiej prowincji. Polska lokalna u Bobuli to przestrzeń brutalna i prawdziwa, gdzie nie ma perspektyw rozwoju i umiera się dość samotnie. Opisywana wieś jest jednak jego nierozerwalną częścią, podobnie jak żyjące tam zwierzęta i otaczająca go przyroda. Podmiot liryczny nie wywyższa się, co czyni jego książkę niebanalną charakterystyką polskiego społeczeństwa w ogóle. Poniższy wiersz został opublikowany w 8 arkuszu Odry.

yolokaust

ponoć najlepiej na ludzką wyobraźnię działają liczby

wagonów z czymś bujne obrazy i czas

a także słowo afryka

 

perfekcyjną makabrę misiu najlepiej więc sobie wyobrazić w sposób taki:

wziąć milion wagonów wypełnionych milionami maczet ociekających krwią

z puczu w afryce i rzucić to na tło disneylandu

wszystko w częstotliwości razy stu na każde wciśnięcie przez białasa słowa kup

potem rytmicznie miga w świetle stroboskopu to słowo kup kup kup kup kup nie wiem jak ty

ale ja w tym słyszę echa muzyki bebop

 

ludzka wyobraźnia misiu często łączy fakty jej logika zaprowadzi cię z punktu a do punktu b

łatwo więc pomyśleć o tym, jak pięćset milionów niedożywionych wbija na plan serialu colombo

i biega wokół rotundy jakiegoś świętego męczennika który pojęcia nie miał co to afryka

i jak każdy białas w ręku trzymał zwój z namalowanym pustym wagonem dziennie do spożycia

jednym palcem pokazywał że na wagonie jest graffiti z jedzeniem jest zalando i przycisk kup

bomba cicho tyka mu w jelitach stroboskop w rytmie bajlando miga w tempie łup łup łup

chleb tu jest głównie w śmietniku bułki i warzywa jest pięć belgijskich wagonów o nazwie kongo

to pociąg w stronę ludzkiej wyobraźni ta przywiązana do torów liczy sekundowe zarobki jeffa bezosa

wyobraża je sobie w chwili zwątpienia jako odwrotnie proporcjonalną miarę człowieka z afryki

wagony nagie ciała w zawrotnej liczbie tempo ich spalania wiktoriański holokaust obozy w kenii mau mau wszystko już było

jeśli masz dość wiecznych powrotów zwrotnicę przestaw misiu w swoją stronę

próba niezabicia się bywa przestępstwem gdy nie generujesz wpływu

a twój lęk że niegodnie przeżywasz życie nigdy nie minie

i pamiętaj to już będzie misiu konsekwentne niezależnie

od krajobrazu tego która jest godzina za oknem wagonu

i tego czego o afryce nie słychać w mediach

instrukcja dla ludzi

Instrukcja dla ludzi nie stąd
Patrycja Sikora
Wydawnictwo WBPiCAK 2020

Patrycja Sikora

Patrycja Sikora została finalistką projektu Biura Literackiego Połów 2018 oraz była nominowana do Nagrody Głównej XXIV OKP im. J. Bierezina. Jej debiutancka książka poetycka „Instrukcja dla ludzi nie stąd” (wyd. WBPiCAK) została w 2020 roku nominowana do Paszportu Polityki.

Poezja Sikory jest zaangażowana, wyrazista i katastroficzna zarówno na poziomie lokalnym, jak globalnym. Autorka odpowiada na bieżące wydarzenia, wyrażając w nich swój bunt i niezgodę na stan rzeczywistości. Jak pisze Paulina Małochleb, „ten tom to dowód, że w sztafecie poezji zaangażowanej startuje kolejne pokolenie. Sikora mówi za nowych wykluczonych: zwierzęta, pracowników – korporacyjne mięso, staruszków i młode matki, osoby LGBT, dzieci. Jej poezja jest pełnym furii głosem sprzeciwu”.

 

statystyki mówią, że idziemy donikąd

 

gdyby tak umrzeć głośno i z rozmachem rozsypać się

pod zrogowaciałym naskórkiem pięt

wszystkich ojców i braci, matek i sióstr, co nigdy nie płaczą,

bo już dawno temu zabrali im prawo, by być jakimś

człowiekiem, zamienić się w popiół

i parzyć im stopy. do urny wrzucić już dawno

nieważny głos.

 

gdyby tak z bólu krzyczeć, czym jest miłość i dlaczego

drapie w gardło, powoduje niestrawność, anginę.

baby don’t hurt me no more. kilogram gwoździ

wbijać w czoło i kciuki, mieć zawał ―

jeden lub dwa ― i przeżyć, bo już dawno

odrobiliśmy lekcje. pierwsza miłość się zdarza

przecież bardzo często ― możesz napisać sobie zwolnienie na dziś.

 

gdyby tak wiedzieć, że wszyscy kłamią:

kłamią o rzekach i lasach, kłamią o polakach,

kłamią o dziewczynce, która boi się cyrku,

kłamią o tym, że żyjemy, że szablą odbijemy.

kłamią, że wierzą w siebie i dietę dr Dąbrowskiej,

kłamią przyjemne dla ucha opowieści,

kłamią według statystyk.

 

jak tak dalej pójdzie,

wszyscy pójdziemy donikąd.

źródło wiersza: Tlen Literacki

Okladka__Zakłady_holenderskie.indd

Zakłady holenderskie
Radosław Jurczak
Biuro Literackie 2020

Radosław Jurczak

Poeta urodzony w 1995 roku, laureat XXI Konkursu im. J. Bierezina (2015) oraz Nagrody Poetyckiej Silesius (2017).

Jego poezja wyróżnia się precyzją formalną i zamiłowaniem do klasycznych form (takich jak elegia lub vilanella), które Jurczak stara się przepracować i uwspółcześnić. Podmiot liryczny porusza się tu na granicy stanów, jest migotliwy i stanowi wyłącznie wycinek w opowieści o świecie zdominowanym przez nowe media i internet.

[6] ELON MUSK PODŁĄCZA SIĘ

 

Najprościej w świecie: wykupić konto premium
w najdogodniejszym ze światów: zostać częścią zamienną,
wymienić się za całość. – Kalibruj, ściemnia się.

 

I będziesz bił walutę, kupował układy słoneczne
jak kruche zabawki ze sznurka i szkła. Ze świata wyjście
najprostsze w świecie: wykupić konto premium

 

tam, gdzie go wcześniej nie było; wyprofilować siatkówkę
na spektrum VIP-only, dłonie otulić siateczką sensorów
jak oparzenia bandażem. – Kalibruj, ściemnia się.

 

I będzie mieszkane pomiędzy, gdziekolwiek jest jakieś pomiędzy,
które się daje opłacić. I śmierci już więcej nie będzie,
najprościej w świecie: wykupisz konto premium

 

w najśmiertelniejszym ze światów; tkanki zapleciesz w warkoczyk
z węgla, kaprysu i krzemu, wysycisz jeden mechanizm
drugim, zmyślniejszym i gładszym. – Kalibruj, ściemnia się.

 

Co było zbitką neuronów, opuszcza zbitkę neuronów;

co było nieopłacone, daje się wreszcie opłacić
najprościej w świecie. Wykupić konto premium

w tym najlepszym ze światów.

                               – Kalibruj, ściemnia się.

źródło: Biuro Literackie

sierpien

sierpień
Aldona Kopkiewicz
Wydawnictwo Lokator

Aldona Kopkiewicz

urodzona w Szczecinie poetka i dramaturżka jest autorką poematu „sierpień” (Lokator 2015), za który została wyróżniona Wrocławską Nagrodą Poetycką Silesius za debiut roku. Oprócz tego Kopkiewicz pisuje filozoficzno-fantastyczne bajki i eseje (publikowane m.in. na portalu dwutygodnik.com, w „Ha!arcie”,„Ricie Baum”, „Twórczości”).  Za tom „Szczodra” (2018) poetka otrzymała Nagrodę Fundacji im. Kościelskich.

Z językiem Aldony Kopkiewicz warto się skonfrontować samodzielnie: niezwykle trudno jest go jednoznacznie sklasyfikować. Sierpień to dyskretny zapis obecności przy umieraniu ojca, w którym autorka unika metaforyzowania i konwencji melancholijno-żałobnej, stawiając na ekspozycję podstawowych fraz i subtelnych, ale niezwykle wymownych obrazów. Z kolei tom Szczodra to jego przeciwieństwo: Kopkiewicz tworzy zrytmizowany poemat, który „pozwala odezwać się głosom dochodzącym z różnych poetyckich epok”.

Poniższy fragment pochodzi z poematu „sierpień” (źródło: Dwutygodnik).

 

zwykły sierpniowy dzień a jednak światło –
tak obudziłam się trzy lata temu
i było mi chłodno. dopiero dziś
znów zobaczyłam sierpień
jaki powinien być: żółty. dla szczęśliwych
złocisty, dla smutnych obszczany,
dla wszystkich ciepły. nie zdążyłam

 

wstać i już było: żadnego pyłka,
kurzu czy blasku; na zewnątrz czysto –
razi białe tło.
okna w sypialni nigdy nie odsłaniam,
to z lenistwa. leżę,
jest chłodno w samym środku lata,
mam przed sobą niebo –
całkiem bez wyrazu,
doskonale płaskie, bez bruzd i bez barw.
światło bez załamań wiecznie się oddala –
rzeczy tylko widać,
ostro zakończone.

 

chmury muszą być dziś za wysoko,
tak jak telewizja jest zawsze za nisko:
wolne pole czeka na wzrok prezentera,
bo widać, jak jest,
więc coś jest nie tak:
zamiast słońca świetlówka,
z tych długich i cienkich,
pewnie kradziona z pociągu.

 

i tak życie znów stało się drogą,
nudnawą i senną jak rytm na torach –
noc na siedząco, na dodatek w polsce.
deseń bije z siedzeń, zmarszczki z pasażerów –
blask się rzuca w oczy jak po szybie mróz  –
małej z naprzeciwka bliżej do kamienia,
więc zrobię zdjęcie, gdy zapadnie w sen.
noszę w telefonie te miłe momenty,
żeby w razie czego móc odwrócić wzrok.

 

ok, żartowałam, życie nie jest nudne.
ani ludzie mili, nawet kiedy śpią.
o świcie jestem na stacji końcowej,
z dworca nad rzekę tylko rzut kamieniem:
szczecin, wędkarze, wyspa, no i barki,
którymi kiedyś uciekałam we śnie.
zaraz nad nimi biegnie główna droga –
jeszcze lubię wierzyć, że to most zwodzony.
(…)

ikonoklazm

Ikonoklazm
Jan Rojewski
Biuro LIterackie

Jan Rojewski

Poeta i dziennikarz urodzony w 1994 roku, autor książki poetyckiej Ikonoklazm, za którą był nominowany do Nagrody Literackiej Gdynia. Publikował m.in w „Gazecie Wyborczej”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Gazecie Prawnej”, „Tygodniku Powszechnym”, „Polityce”.

W swojej twórczości Rojewski odwołuje się do przeszłych mitów narodowych, aby przez ich pryzmat spojrzeć na współczesne społeczeństwo polskie i jego politykę. W swoich przemyślanych i spójnych utworach Rojewski burzy istniejące powiązania i struktury, które przez wieki stanowiły podwalinę pod narodowe wartości i konstruowały polskość. Odnosząc się do problemów gnębiących współczesne społeczeństwa posługuje się językiem mediów społecznościowych i popkultury. Jednocześnie akcentuje rolę samodzielnego spojrzenia, które często tak trudno jest dziś wyeksponować.

 

Stalowy młotek marki husky

 

Nim wylądawał, wiele się wydarzyło. Warto się temu przyjrzeć:
W roku 2019 wbiłem gwóźdź w ścianę. Powiesiliśmy na niej kilka zdjęć z filmów. To były: All presidents man, Tragedia Posejdona i Ofiarowanie. Tandetne to było bardzo.
W roku 2020 schudłem cztery kilo. Byłem syty, jadłem trzy posiłki dziennie. Cztery kilo, to mnie wówczas interesowało.
W roku 2021 do not go gentle into that good night.
W roku 2024 dostrzegłem pierwszy siwy włos. Bez jaj, mam raptem 30 lat – pomyślałem. Tego lata znaleźliśmy martwego zaskrońca w krzakach. Idąc, już z daleka wiedziałem, że tam leży. Tego lata gorączka krwotoczna po raz pierwszy.
W roku 2025 nie wniosłem zgrzewki wody staremu na trzecie piętro. To niedorzeczne, wodę ma w kranie. Rozpływał się też ekran pozostawiony na balkonie. Tego lata zacząłem nosić szkła. One nie przetrwają.
W roku 2026 próbowaliśmy mieć dzieci. Ja próbowałem. Podczas pogrzebu ojca strasznie się pociłem, nie mogłem się skupić. Czułem, że powiedziałem coś głupiego. Kwiaty zwiędły, zanim dojechały na cmentarz.
W roku 2027 byłem zafascynowany tym, co się dzieje. Robiłem mnóstwo zdjęć, tak na kliszę, jak i cyfrą. Wrzucałem je do sieci. Pomyślałem, że można by na tym zarobić parę groszy.
W roku 2028 nie zrobiłem żadnego zdjęcia. Gorączka krwotoczna po raz drugi.
W roku 2030 przyłożyłem do skroni młotek marki husky. Ty przetrwasz, ale czy ja? Dobry był, wytrzymały. Pewnie dalej gdzieś tam leży.

źródło wiersza: Dwutygodnik

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.