Przewiń do góry
linus-nylund-Q5QspluNZmM-unsplash

Osierocona planeta


Recenzja „O czasie i wodzie”
Andriego Snær Magnasona

Damian „Słoń" Wesołek

Piątego lutego nad Antarktydę nadciąga fala upałów. Następnego dnia stacje meteorologiczne notują rekordową temperaturę dla kontynentu – 18,3°C. Anomalia utrzymuje się do trzynastego lutego, w tym czasie na Wyspie Orła, jednej z wysp Półwyspu Antarktycznego, roztapia się ok. 20% sezonowej pokrywy śnieżnej. Na wielkich połaciach zmarzliny rozlewają się chłodne stawy. To trzecia fala upałów tego lata, po grudniowej i styczniowej. Podobnych temperatur nie było tu ani razu w XX wieku.

W sierpniu media informują o upałach na Grenlandii, a popularność zyskuje zdjęcie brodzącego w płytkiej wodzie psiego zaprzęgu ciągnącego sanie wykonane w 2019 roku. Jezioro jest ogromne, miękkie światło odbija się w cyjanowej wodzie, w tle mrocznieją błękitem pruskim sylwety gór. Naukowcy z Ohio State University informują, że pokrywa lodowa Grenlandii topnieje tak szybko, że nawet radykalne spowolnienie procesów globalnego ocieplenia nie będzie w stanie jej uratować. Badacz Arktyki Jeremy Mathis komentuje kurczenie się czapy lodowej na półkuli północnej: „Tracę możliwość komunikowania wielkości zachodzących zmian (…). Brakuje mi już przymiotników mogących opisać zakres zmian, które obserwujemy” (The Wilson Quarterly). Część doniesień medialnych ignoruje zagrożenia związane z podnoszeniem się poziomu mórz.

o czasie i wodzie kopia

O czasie i wodzie
Andri Snær Magnason
Wydawnictwo Karakter 2020
Liczba stron: 304

Jedenastego września świat przygląda się fotografiom rdzawego, miedzianego i pomarańczowego nieba nad San Francisco będącego efektem kolejnych wielkich pożarów na zachodnim wybrzeżu USA. Można powiedzieć, że w okolicy miasta jedynie ocean jeszcze nie płonie. Dym zasnuwa świat, dzień miesza się z nocą. W sieci pojawiają się memy porównujące miasto do scen z „Łowcy androidów” – katastroficzna przyszłość już nadeszła. Australia, Kalifornia, Syberia, Boliwia, Kolumbia Brytyjska – ich lasy i busze to wielkie ofiary XXI wieku. Brazylia karczuje tropikalną dżungli pod uprawy soi sprzedawanej do China na paszę dla świń. Wielkie Rafy Koralowe obumierają, a wzrost temperatury i zakwaszenia wody na skutek zanieczyszczenia dwutlenkiem węgla zagraża planktonowi, który produkuje połowę tlenu planety.

Świat się podgrzewa, dusi i umiera, a nasz język czyni nas ślepymi na szybko zmieniający się świat. W środowisku naukowym panuje konsensus, tabelki i wykresy kodują śmierć milionów, ale greenwashing kapitalizmu i język mediów co najwyżej pokazują śmierć kilku fok u brzegu Syberii i „inwestycje ekologiczne przemysłu naftowego”. Dążeniu do sensacji oraz klikalność w internecie lubują się w wyszukiwaniu nieistniejących „kontrowersji” i opiniach złych języków. Media przykrywają rzeczywistość pstrokatą zasłoną ze zdań i niejasnych pojęć. Granice mojego języka oznaczają granice mego świata – zmiana tychże granic to dla Magnasona rzecz najpotrzebniejsza. Oraz etyczna powinność ludzi od słów, specjalistów od komunikacji – pisarzy.

Magnason, pisarz, poeta i aktywista pisał „O czasie i wodzie” przez dziesięć lat zainspirowany niemą wiedzą naukowców, troską o własne dzieci i znikający świat swoich dziadków. Jak opisać to, co do tej pory niewłaściwie opisywano? W wywiadach przyznaje: „Znajomi (…) pytali mnie, czy jestem pewien, że w rzeczywistości nie piszę paru książek naraz: jednej o babci, drugiej o klimacie, trzeciej – wywiadu rzeki z Dalajlamą”. (TP 36/2020). No cóż, pisze, i czytelnik do końca nie odnajdzie komfortu spójności, brakuje tu finezji największych eseistów. Lektura nie będzie jednak czasem straconym. O czym zatem jest jego książka i jakich sposobów opisu próbuje?

„Słowa, które miały objaśniać rzeczywistość, zawisają w bezradnie w powietrzu, niezdolne do wyrażania czegokolwiek, podręczniki w ciągu jednej nocy stają się przestarzałe, wywracają się drabiny społeczne”

Po pierwsze jest to apel i manifest ekologiczny. „Słowa, które miały objaśniać rzeczywistość, zawisają w bezradnie w powietrzu, niezdolne do wyrażania czegokolwiek, podręczniki w ciągu jednej nocy stają się przestarzałe, wywracają się drabiny społeczne”. Przed dwoma laty minęła 150-ta rocznica wydania Manifestu Komunistycznego – Magnason podobnie apeluje do globalnego audytorium i operuje pojęciami konieczności dziejowej. Po drugie, jest to przypowieść o poszukiwaniu języka dla czasu mitologicznego – bo nagłość zmian, które powinny raczej obejmować tysiąclecia zamiast dziesięcioleci, oraz ich istotność sprawia, że żyjemy w czasach końca i (jakiegoś) początku. Autor przypomina m.in. apokalipsę skandynawskiej mitologii, Ragnarok: „Słońce czarnieje, ziemia w morzu tonie, znikają z niebios jasne gwiazdy…”. Po trzecie, Magnason szuka drogi do zmiany w ludzkim zaangażowaniu w sprawy bliskie, rodzinne, krojone na ludzką miarę – abstrakcje katastrofy ekologicznej, czasu historii naturalnej i modele naukowe to dla większości z nas nieczytelny biały szum. Łącząc życia swych najbliższych, babek i dziadków, z życiem wnuków swojej córki wskazuje na granice ludzkiej miary czasu. Wreszcie, po czwarte, to relacja z dążeń zaangażowanego „społecznika” i ekologa, który uczy się od większych od siebie (Dalajlama, kuzyn ratujący gatunki krokodyli, przyjaciel walczący o ochronę lodowców) i stara się wykorzystywać wiedzę w praktyce.

Warto wspomnieć, że jest to bardzo islandzka książka – lodowce, małe społeczności, wszechobecne połączenia między ludźmi i naturą. Książka o szukaniu i przyjmowaniu odmiennych perspektyw, trosce i nadziei. W kraju, gdzie dyskurs medialny i rządowy dawno już osierocił rzeczywistość, a każdy pragnie być autorytetem w każdej dziedzinie, skomplikowane poszukiwania Magnasona mogą okazać się wspaniałą lekcją pokory i impulsem do zmian.

Damian „Słoń” Wesołek – pisarz, kopista, tłumacz. Melancholik, filolog, włóczykij. Na czterdzieste urodziny planuje wydać własnym sumptem Opera omnia. Recenzowanie książek go nudzi, ale docenia kreatywny potencjał nudy. Lubi krótkie powieści.

1 comment

  1. […] Recenzja „O czasie i wodzie” Andri Snaer Magnasona […]

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.