Przewiń do góry
pexels-suzy-hazelwood-1999352

Kiedy Londyn płonie

Recenzja „Droga pani Bird"
AJ Pearce

Alicja Chwieduk

Gdy o doniosłych wydarzeniach opowiada się z perspektywy zupełnie zwykłych osób, historia nabiera smaku. W debiutanckiej powieści AJ Pearce Londyn z 1941 roku przestaje być wyłącznie areną starć aliantów z nazistami. Autorka pozostawia nieco w tle wielką historię i skupia się na tych, które nie działają na pierwszej linii frontu. Na kobietach, których nigdy nie zechcą okładki ważnych gazet; które nie znajdą miejsca w politycznych przemowach czy w szkolnych podręcznikach; które nie zapełnią wzniosłych historii o bohaterach krwawych starć. Wszystkie walczą, ale ich zmagania są dużo mniej spektakularne, bo toczą się gdzieś za kulisami poważnej wojny. Jest to żmudne borykanie się z samotnością, z rytmem zwykłych dni, które – chcąc nie chcąc – płyną niezmiennie pomimo świszczących nad głową bomb.

AJ PEARCE

Droga Pani Bird
AJ Pearce
Wydawnictwo Literackie
Tłumaczenie: Katarzyna Makaruk
Premiera: 12 listopada 2020
Liczba stron: 392

Dwudziestoparoletnia Emmy Lake pragnie jednak zawalczyć o Wielką Brytanię na tyle, na ile może. Pracuje jako telefonistka w straży pożarnej, ale marzy o karierze niezłomnej korespondentki wojennej. Przypadek stawia ją jednak na zupełnie innej ścieżce. Zostaje maszynistką oschłej i nieustępliwej Henrietty Bird, autorki porad w podupadającym czasopiśmie „Przyjaciółka kobiety”. Lista zakazanych tematów precyzyjnie skomponowana przez panią Bird jest jednak tak długa, że cenzury unikają tylko nieliczne wiadomości. Apodyktyczna szefowa gardzi swoimi czytelniczkami, ich namiętnością, rozterkami, tęsknotą, bólem rozstania z ukochanym.

Emmy szybko zaczyna rozumieć, że praca w „Przyjaciółce…” nie do końca była przypadkiem, a bohaterskie zaangażowanie w wojnę może czasem przybrać zupełnie niespodziewane oblicze. Bierze sprawy w swoje ręce – zaczyna cichą rewolucję w rubryce pani Bird, oczywiście nie czekając na zgodę szefowej. Ledwo słyszalne głosy „zwykłych kobiet” mają wreszcie okazję wybrzmieć w wojennym zgiełku.

AJ Pearce znalazła klucz do skomponowania „lekkiej powieści na chłodne, zimowe wieczory”.

AJ Pearce znalazła klucz do skomponowania „lekkiej powieści na chłodne, zimowe wieczory”.

Nie można odmówić jej pisarskiego warsztatu, scenograficznej wyobraźni i mądrej myśli przewodniej, wokół której obudowuje historię nie tylko Emmy, ale i przeciętnych Brytyjek z czasów II wojny światowej. Jest przyzwoicie, porządnie, poprawnie. Ale niestety tylko tyle. Pearce należy do tych pisarzy, którzy nie lubią (nie potrafią?) wybijać czytelnika z rytmu – uwodzić melodią zdań, dezorientować metaforą, skupiać uwagi na niedostrzegalnej warstwie świata. Tymczasem rzeczywistość wykreowana przez autorkę naprawdę uwodzi. Wśród gruzów bombardowanego Londynu i absurdu wojny – miłość, fokstrot, młodzieńcza tęsknota za soczystym życiem. Zabrakło tylko stylistycznego rozmachu, który wysyciłby historię niebanalnymi kolorami.

Po lekturze Drogiej Pani Bird jesteśmy dokładnie w tym samym miejscu, co na jej początku.

Zanim więc po nią sięgniemy, warto zastanowić się, na jaką podróż mamy ochotę.

Alicja Chwieduk (ur. 1991) – doktorantka na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i Université Paris-Nanterre, copywriterka. W swojej pracy naukowej najchętniej przygląda się mechanizmom funkcjonowania współczesnej literatury przez pryzmat antropologii. Szykuje rozprawę na temat recepcji twórczości Michela Houellebecq’a w Polsce i we Francji.

 

Przeczytaj też:  Baśń o wężowym sercu Radka Raka – Recenzja

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.