Przewiń do góry
maria-teneva-zK6JSL9lS3A-unsplash

A to Polska właśnie

Recenzja „Edukacji" Malcolma XD

Joanna Krygier

Najpierw był wykop i pasty, na czele z tą najsłynniejszą – o starym fanatyku wędkarstwa, na podstawie której trzy lata temu Michał Tylka nakręcił krótkometrażowy film. Ubiegły rok to z kolei debiut literacki w postaci Emigracji, najlepsze krótkie formy zebrane w Pastrami, a kilka miesięcy temu Kroniki koronawirusowe. Te ostatnie pierwotnie były zresztą publikowane na facebookowym fanpage’u, na którym Malcolm XD zgromadził swoją społeczność, mianując się szefem kuchni (i choć jego past nie zjecie z żadnym dobrym sosem, są równie pyszne). Kariera twórcy głęboko zanurzonego w sferze Internetu rozwija się więc prężnie, a smaczku dodaje fakt, że autor, pomimo niestronienia od wywiadów czy spotkań z czytelnikami, wciąż pozostaje anonimowy.

Akcja Edukacji rozpoczyna się tuż po wydarzeniach przedstawionych w Emigracji. Malcolm, będący narratorem i zarazem głównym bohaterem powieści, wraca z najdłuższych wakacji w życiu, spędzonych na pracy (i zdecydowanie nie tylko pracy) w Londynie. W ojczyźnie czekają na niego kolejne wyzwania: przeprowadzka z miasta liczącego między 10 000 a 19 999 mieszkańców do odległej przestrzennie i mentalnie Warszawy oraz rozpoczęcie studiów. Tytułowemu aspektowi swojego życia Malcolm przewrotnie poświęci w książce niewiele miejsca, poprzestając na kilku trafnych diagnozach na temat studiowania na „gównokierunku humanistycznym” i opisie groteskowej wizyty w owianej złą sławą instytucji, jaką bez wątpienia jest każdy uczelniany dziekanat. Prawdziwą edukacją dla Malcolma jest bowiem – mówiąc górnolotnie, ale i powołując się na słowa autora – samo życie. Ale bez obaw: na próżno szukać w Edukacji patosu w doświadczaniu rzeczywistości przez bohatera.

edukacja xd

Edukacja
Malcolm XD
Wydawnictwo W.A.B., 2020
Liczba stron: 324

„Jak sprzedałem Polskę Żydom” – wiele mówi już sam tytuł pierwszego rozdziału. Malcolm XD bez pardonu wsadza kij w mrowisko i prowokacyjnie nawiązuje do niekończącej się dyskusji o napiętych stosunkach polsko-żydowskich. Nie chodzi tu jednak o historyczno-polityczne dysputy, a o chwytliwą zapowiedź intratnej – wydawałoby się – transakcji, w jaką mimowolnie został zaangażowany. Praktyki odbywane pod okiem Prezesa i jego wspólnika w wymyślaniu nietrafionych pomysłów na biznes, notariusza Korytki, okazały się dla Malcolma prawdziwą szkołą życia, której ostatni egzamin miał się odbyć na tarasie widokowym Pałacu Kultury i Nauki. Zanim jednak do niego dojdzie, bohater pozna tajniki życia w stolicy. Topografia Warszawy jest tu niezwykle istotna: wraz z postacią krążymy pomiędzy Mokotowem a Powiślem, Pragą-Południe a Wilanowem.

Zamiana sieci na tradycyjny papier nie stępiła ostrza pióra Malcolma. Podobnie jak w Emigracji, w Edukacji zachował on „pastowy” styl; udało mu się nawet przeforsować w wydawnictwie wersaliki w zapisie bezpośrednich wypowiedzi postaci. To figura starego gawędziarza, który w języku rzeźbi jak w glinie; jego spostrzeżenia są zabawne i błyskotliwe, akcja wartka, a obraz wykreowanego świata plastyczny i precyzyjny. Po premierze pierwszej książki Malcolm XD spotkał się z zarzutami o nadużywanie wulgaryzmów i pomimo, że – jak sam deklaruje – postanowił, „że w tej książce nie będzie tylu przekleństw, co w poprzedniej, bo potem jak to moja matka czytała, to mi było wstyd”, soczyste bluzgi sypią się tu obficie. Nie ulega jednak wątpliwości, że twórca ma słuch do dialogów, znakomicie wyczuwa kontekst, w jakim są wypowiadane, a przy tym jest przenikliwym obserwatorem otoczenia.

I tak Malcolm-autor powołuje do życia Malcolma-bohatera, nieśmiałego chłopaka przyciągającego kłopoty i pakującego się w niecodzienne akcje. A na tle środowiska dilerów i lokalnych cwaniaczków-dorobkiewiczów, których głównym mottem jest hasło „kradniemy, dopóki nikt się nie ogarnie”, wyłania się jakby mimochodem portret Polski. Temat „odpalaczy” pokazuje, jak szybko tematy wałkowane do znudzenia w debacie publicznej odchodzą w zapomnienie, zastąpione kolejnym kontrowersyjnym newsem, epizod w fundacji zwraca uwagę na absurdy w sposobie finansowania podobnych instytucji, a pisanie o nowo powstającym osiedlu jak o nieprzeniknionej, egzotycznej dżungli, stanowi komentarz do współczesnych strategii deweloperów.

Nie ulega wątpliwości, że twórca ma słuch do dialogów, znakomicie wyczuwa kontekst, w jakim są wypowiadane, a przy tym jest przenikliwym obserwatorem otoczenia.

Chociaż w Emigracji diagnozy na temat polskości wydawały się bardziej dojmujące właśnie z uwagi na to, że dokonywane były na podstawie obserwacji życia Polaków na obczyźnie, także i w Edukacji mają one gorzki wydźwięk. Malcolm pisze o zawiedzionych nadziejach i straconych szansach na finansowy sukces, o kompleksie niższości obywateli państwa Europy niby Środkowo, ale jednak Wschodniej, w którym istnieje podział na „warszawkę” i resztę kraju (wspomina się tu nawet, choć z innych powodów, o niesławnym w ostatnich czasach Kraśniku). Opowiada o Polsce cwaniackiej, stawiającej na rozwiązania prowizoryczne, prowincjonalnej w swojej wielkomiejskości, śmiesznej i przaśnej. Oczywiście, Malcolm XD dokonuje tu pewnych uproszczeń i korzysta ze stereotypowych wyobrażeń. Podkręcając absurdy rzeczywistości i używając eklektycznego języka, w którym rzucanie mięsem miesza się ze slangowymi wstawkami i quasi-akademickimi, prześmiewczymi wtrętami, zdaje się jednak wyłapywać to, co w polskiej rzeczywistości istotne, i tworzyć angażujący, autentyczny jej opis. I co najważniejsze, wciąż jest gotowy na kontynuację. W finale Malcolm zostawił sobie bowiem otwartą furtkę, być może więc za jakiś czas powróci z kolejną książką na literę „E”.

Joanna Krygier – Urodzona w 1997 roku studentka Filmoznawstwa i wiedzy o nowych mediach na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Pasjonatka kina, teatru i literatury, regularna uczestniczka festiwali filmowych i teatralnych. Współpracuje z Filmwebem.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.